„Pokora”

W dniu 13.05.2026r w Świetlicy Gminnej w Łagowie o godz. 16:00 odbyło się spotkania DKK  dla dorosłych. W spotkaniu uczestniczyło 14 Pań. Omawiana była książka pt. „Pokora”  Szczepana Twardocha.

Oto recenzja książki napisana przez Panią Aldonę.

„Pokora” to nie tylko dobra książka. To historia młodego mężczyzny, Ślązaka, Alojzego Pokory.

Powieść to spowiedź o kobiecie, którą pokochał największą, niespełnioną miłością. Ta spowiedź jest bardzo szczera, jakby liczył na to, że jego ukochana nigdy jej nie wysłucha. Potrzeba wysłuchania jest bardzo silna, bo wydaje mu się ona sposobem na rozliczenie się z demonami niszczącymi jego spokój sumienia.

Całe jego trudne życie naznaczone jest przemocą i nieprzystosowaniem do życia. Z jednej strony można stwierdzić, że nasz bohater miał dużo szczęścia. Jako jedyny z licznej i przemocowej rodziny, dzięki wielu ludziom dobrej woli, zdobył wysokie wykształcenie, lecz wybuch I Wojny Światowej całkowicie uniemożliwił mu wykorzystaniu tego daru. Na wojnie cudem uniknął śmierci i kalectwa, awansował na oficera, został nagrodzony wojskowymi odznaczeniami wysokiej klasy, ale nikt nie wiedział, że nabyty stres pourazowy będzie determinował jego powojenne losy. Że będzie robił rzeczy, których się będzie wstydził i za które będzie się winił. Po wojnie nie potrafił znaleźć spokojnego i normalnego życia. Jako były wojskowy wplątywany był w walczące ze sobą frakcje polityczne. Każda z nich z chlubnymi hasłami na ustach i sztandarach bezlitośnie torowały sobie drogę do władzy.

Nie pytano go o jego poglądy polityczne. Jak na wojnie kazano walczyć i zabijać.

Całe życie czuł się nie na swoim miejscu. Nie został górnikiem, bo jego wykształcenie umożliwiało mu zdobycie posady nauczyciela. Nie został w wojsku, bo przyznawał się do tego, że jest tchórzem. Nie spełnił się jako mąż i ojciec, bo kochał inną kobietę. Nie potrafił nawet zdecydować się na wybór opcji politycznej, bo polityka go nie interesowała.

Jako Ślązak nie czuł się ani Niemcem, ani Polakiem, więc nawet nie wziął udziału w Plebiscycie na Śląsku.

Mimo tylu wad Alojzy Pokora nie wydaje się niesympatycznym bohaterem powieści.

Jeśli jakiś czytelnik myśli tak samo, to uwaga, powinien powstrzymać się przed przeczytaniem ostatniego rozdziału.

 

13_05-dkk


Drukuj