„Colette”

17 czerwca 2026 r. odbyło się spotkanie DKK, działającego przy Gminnej Bibliotece w Łagowie. Tym razem omawialiśmy książkę Valerie Perrin „Colette”. W spotkaniu uczestniczyło 15 pań. Poniżej przedstawiamy recenzje napisaną przez Panią Aldonę.

Tajemnica, tajemnica i jeszcze raz tajemnica. Życie tytułowej Colette było jak pasjonująca książka ukryta za nieciekawą okładką. Nikt, nawet najbliżsi nie zdawali sobie z tego sprawy, i nigdy by się nie dowiedzieli prawdy, gdyby sama Colette nie chciała tej prawdy ujawnić. Ze strony na stronę czytelnik wciągany jest w niesamowitą wprost historię.

Nie da się ukryć, że to zdecydowanie feministyczna powieść. Książkę napisała kobieta i to kobiety wiodą w niej nie tylko główne, ale i wiodące role. Mężczyźni mają, co prawda, moc sprawczą ale nie decyzyjną. Są postaciami drugiego planu. Tu kobiety walczą i podejmują inicjatywę. Muszą podejmować czasami bardzo trudne decyzje, biorą odpowiedzialność za swoje i cudze życie, a do tego często muszą działać w wielkiej tajemnicy. Kobieca solidarność pozwala im się ochronić przed jednym, występującym w powieści, negatywnym przedstawicielem męskiej populacji. Reszta to mniej, lub bardziej bezwolne istoty. Autorka podkreśla tą kobiecą siłę poprzez fakt, że mężczyźni są przeważnie młodsi od swoich partnerek. Zwraca się do kobiet z wyraźnym przesłaniem, razem damy sobie radę z całym światem. Bo kobiety są jak ogień. Są cudownymi przyjaciółkami, dającymi światło i ciepło dla tych, których kochają, ale i podstępnym, trudnym do opanowania, żywiołem dla wrogów.

Książka jest obszerna, ale krótkie rozdziały ułatwiające czytanie. Trochę trudniejsza w odbiorze jest przeplatająca się wielopłaszczyznowość czasowa i mnogość postaci z francuskimi imionami, co może wprowadzić pewien chaos w odbiorze, ale zdecydowanie warto sięgnąć po lekturę.

lagow


Drukuj